Puder sypki. Niezaprzeczalnie najlepszy, kiedy chodzi o utrwalenie podkładu. Moja radość, moja udręka ;-) Jest bosko, kiedy po aplikacji na twarz odkrywam, że zaaplikowałam go również na: stolik, podłogę, kolana, lusterko i kota, jeśli akurat plątał się w pobliżu. Dobrze, troszkę przejaskrawiłam sytuację. Jednak wiecie, o co chodzi. This loose powder situation. I dlatego idealnie, gdy mój puder sypki określają dwa przymiotniki:
a)
dużo,
b)
tanio.
Puder sypki Celia Woman, bohater dzisiejszej recenzji, dwa powyższe warunki spełnia, bo za 25 g produktu zapłaciłam 17 złotych w drogerii PSS Społem. Wydaje mi się, że w drogeriach internetowych można go dopaść w jeszcze nieco niższej cenie.
Źródło: celia.pl