poniedziałek, 26 stycznia 2015

Dużo, tanio, jedwabiście, czyli puder sypki Celia Woman

Puder sypki. Niezaprzeczalnie najlepszy, kiedy chodzi o utrwalenie podkładu. Moja radość, moja udręka ;-) Jest bosko, kiedy po aplikacji na twarz odkrywam, że zaaplikowałam go również na: stolik, podłogę, kolana, lusterko i kota, jeśli akurat plątał się w pobliżu. Dobrze, troszkę przejaskrawiłam sytuację. Jednak wiecie, o co chodzi. This loose powder situation. I dlatego idealnie, gdy mój puder sypki określają dwa przymiotniki:
a) dużo,
b) tanio.
Puder sypki Celia Woman, bohater dzisiejszej recenzji, dwa powyższe warunki spełnia, bo za 25 g produktu zapłaciłam 17 złotych w drogerii PSS Społem. Wydaje mi się, że w drogeriach internetowych można go dopaść w jeszcze nieco niższej cenie.

Źródło: celia.pl



czwartek, 15 stycznia 2015

Szampony z SLS i SLES, czyli czy taki diabeł straszny, jak go malują?

Jakiś czas temu pojawił się trend, który jak każdy „modny” temat przewija się przez internet, czasopisma dla kobiet czy programy poradnikowe, o konieczności unikania szamponów bazujących na SLS-ach. Firmy kosmetyczne zareagowały na ten pęd wysypem produktów oznaczonych napisem „No SLS” czy „sulfate free”, co niesamowicie mnie śmieszy, zwłaszcza gdy dumna etykietka widnieje na opakowaniu kosmetyku SLS-ów i tak z definicji nie zawierającego, na przykład odżywki do włosów. Czy rzeczywiście taki diabeł straszny, jak go malują?

piątek, 9 stycznia 2015

Maybelline Collosal Kajal, czyli spełnione obietnice!

Zamówiłam tę kredkę do oczu przede wszystkim z powodu ceny. Tak, nie ukrywam tego, mam to nawet w tytule bloga: „pod kreską” – budżet, budżet zawsze napięty, niedomknięty, trzeszczący w szwach. A tu 5,99 zł w drogerii internetowej.



Czarna kredka, którą zużywam na masę. No co, lubię smoky eye na każdą okazję. Lubię makijaż wieczorowy na dzień. Lubię pomaszerować po te przysłowiowe bułki na śniadanie i usłyszeć „A Pani to dziś na wesele idzie?” ;-) Nie spodziewałam się zbyt wiele. Jak po facecie poznanym na serwisie randkowym. Wiadomo, pięknie ładnie z opisu, a nie różni się zbytnio od wielu innych. A tak w ogóle, to powiem Wam, że z mężczyzną jest jak z nowymi butami: jeśli od razu ciśnie i uwiera, to nie ma co liczyć na to, że z czasem się dopasuje i rozejdzie…

czwartek, 8 stycznia 2015

Artdeco Eyeshadow Base vs. Zoeva Eyeshadow Fix Pearl, czyli mordercze starcie baz pod cienie ;-)

Szanowni Państwo! Dziś na naszych oczach rozegra się walka dwóch wojowników z Krainy Cienia! Oto pierwszy z przeciwników, Artdeco Eyeshadow Base. Zamknięty w gustownym czarnym pudełkowym pancerzu, skromnych rozmiarów lecz o wielkiej osobowości! A oto drugi z nich, smukły i lśniący złociście w promieniach styczniowego poranka Zoeva Eyeshadow Fix Pearl! Turniejowa potyczka rozegra się na oleistym polu, czy tych dwóch rycerzy sprosta tak utrudnionym warunkom?



środa, 7 stycznia 2015

Astor Perfect Stay 24H Foundation + Perfect Skin Primer czyli kumpel prawie dla wszystkich

Zachęcona testem na żywo wykonanym przez znaną vlogerkę pobiegłam do drogerii zakupić ten fluid. Producent określa go jako produkt 2 w 1, czyli podkład plus baza. Z tym bym się akurat może nawet i zgodziła. Dlaczego? Otóż dodatkowa aplikacja bazy obniża trwałość i estetyczny wygląd podkładu w ciągu dnia. Wniosek: co za dużo, to niezdrowo ;-) Czy to jest dla mnie tragedia, że nie mogę sobie tej bazy jeszcze nasmarować na twarzy? czy mnie to boli? A skąd! Gość radzi sobie wyśmienicie solo, o czym ciekawi mogą poczytać w dalszej części postu.