piątek, 26 grudnia 2014

Makeup Revolution Lipstick Make It Right, czyli coś dla wielbicielek mrocznych klimatów

Firma Makeup Revolution z okazji Halloween wykoncypowała sobie kolekcję szminek w odcieniach mogących wzbogacić "przerażające" lub "przeraźliwe" ;-) pomysły na stylizację. Nazwała ją Atomic Lipstick Collection. Weszłam w posiadanie odcienia Make It Right, czyli pięknego głębokiego ciemnego fioletu w zimnej tonacji. Uwielbiam takie kolory na ustach. Jest to zdecydowanie barwa odpowiednia na każdą okazję - jeżeli jesteśmy Panią Ciemności albo inną istotą ze strefy mroku ;-)



Szminka jest kremowa w konsystencji, nakłada się ją gładko i dosyć równomiernie, aczkolwiek na zdjęciu widoczne są obszary, w których produkt wystąpił obficiej i takie, gdzie jest bardziej transparentny. Lekko irytujące, ale nie jest to zbyt widoczne dla osób postronnych. No, chyba że oko ich sokole ;-)



Pomadkę naniosłam wprost ze sztyftu, dwukrotnie, kontur rysując pędzelkiem. Pozostawia miłe uczucie nawilżonych ust. Wykończenie jest błyszczące, z tym że nie ma nic wspólnego z błyskiem metalicznym ani brokatowym (uff...). Zapach określiłabym jako neutralny - bynajmniej nie zwrócił on mojej uwagi. Produkt utrzymuje się tradycyjnie dla tego typu szminek w stanie niezmienionym około 5 godzin, pod warunkiem, że do życia wystarcza nam romantyczna miłość i poezja ;-) Mówiąc wprost, jedzenie i picie wymaga wykonania powtórnej aplikacji. Opakowanie jest... cóż, zwyczajne. Dobrym pomysłem natomiast było umieszczenie w części zamykającej przezroczystego wieczka z widocznym kolorem szminki. Ja nosiłam ją w kieszonce torebki przeznaczonej na komórkę, więc jak do tej pory nie uległa dewastacji.
Ogromnym atutem szminki jest jej cena, wynosząca 5 (słownie: pięć) złotych. Stosunek jakości do ceny oceniłabym jako bardzo dobry.

Brak komentarzy: