wtorek, 25 listopada 2014

Dlaczego czytanie (składów) ma przyszłość?

Jako posiadaczka cery przetłuszczającej się…
Wróć. Czy ja napisałam: „cery przetłuszczającej się”? Nie, to nie jest cera przetłuszczająca się, to jest Wytwórnia Olejów Krajowych. Te z Was, które mają kropelki sebum na KAŻDYM porze po upłynięciu zaledwie pół godziny od umycia twarzy, które mogą oświetlać drogę w nocy statkom na morzu już dwie godziny po użyciu podkładu matującego plus pudru matującego, którym spływa i warzy się większość fluidów czy cieni do oczu, które przeżywają ostry atak lękowy odkrywając, że (O NIE!) puder został w innej torebce – tak, Wy wiecie, o czym mowa.
Borykam się z WOK od lat i z każdymi kolejnymi osiemnastymi urodzinami miałam nadzieję, że problem z czasem ulegnie minimalizacji i zniknie jak atrakcyjna aukcja na allegro, gdy wreszcie udało się wysupłać fundusze. Ale nie. Niestety.

Droga do wyboru odpowiednich kosmetyków pielęgnacyjnych była drogą przez mękę, przebytą samodzielnie z braku osoby mogącej udzielić sensownej porady. Dość wcześnie odkryłam, że niektóre kremy mimo dedykacji producenta: „do cery tłustej” bądź nawet „do cery trądzikowej” bynajmniej nie poprawiały stanu skóry, ale wręcz powodowały wysyp niechcianych gości czy powiększenie zaskórników do rozmiaru opitego kleszcza. Spowodowało to u mnie daleko posunięty sceptycyzm w stosunku do obietnic na opakowaniu i zainteresowanie tym tajemniczym zestawem obco brzmiących nazw następujących po słowie INCI. Tak więc moje hobbystyczne, amatorskie rozeznanie w chemii kosmetycznej było całkowicie naturalnym i praktycznym wyborem podyktowanym zrodzoną z przykrych doświadczeń podejrzliwością.
Chciałabym się tu z Wami podzielić swoją wiedzą, czego lepiej unikać w kosmetykach, zarówno pielęgnacyjnych, jak i kolorowych, jeśli tak jak ja żyjecie w przymusowym związku z waszą WOK. Wiedza ta jest kombinatem zarówno teorii, jak i refleksji wysnutej z obserwacji mojej skóry i jej reakcji na różnego rodzaju produkty. Muszę też zaznaczyć, że każda cera reaguje indywidualnie na pewne substancje, więc to co mi szkodzi, nie musi szkodzić i Wam. Być może z poniższej listy usunęłybyście niektóre pozycje, a inne dodały.
Jeżeli chodzi o punkt nr 3, czyli oleje i woski roślinne, udało mi się w drodze autopsji wytypować te będące potencjalnymi zapychaczami. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po wgłębieniu się w temat odkryłam, że sporządzony eksperymentalnie poprzez badania „na żywej tkance” ;-) wykaz pokrywa się właściwie w większości przypadków z podziałem olejów na tzw. schnące i nieschnące, przy czym z owych nieschnących należy zrezygnować, gdy pielęgnujemy cerę przetłuszczającą się!

A oto moja lista:
1. Parafiny - uzyskuje się je z oczyszczonej ropy naftowej. W przypadku cery suchej bądź atopowej bywają zbawienne, bo tworzą na skórze warstwę zapobiegającą ucieczce wilgoci, ale ta sama warstwa działa komedogennie przy cerze problemowej, z nadmiernym wydzielaniem sebum i skłonnością do powstawania zanieczyszczeń:
olej parafinowy (INCI: Paraffinum Liquidum),
izoparafiny (w składzie odnajdziemy je jako Isoparaffin),
wazelina (INCI: Petrolatum),
cerezyna (INCI: Ceresin),
ozokeryt (INCI: Ozokerite),
wosk mikrokrystaliczny (INCI: Cera Microcristallina),
wosk parafinowy (INCI: Synthetic Wax).
2. Kwasy tłuszczowe i pochodne:
kwas stearynowy (INCI: Stearic Acid) – największy i podstępny wróg!
kwas ejkozanowy (INCI: Arachidic Acid),
kwas dekanowy (INCI: Capric Acid),
kwas dodekanowy (INCI: Lauric Acid),
kwas tetradekanowy (INCI: Myristic Acid),
kwas heksadekanowy (INCI: Palmitic Acid),
izopropyle: mirystynian izopropylu (INCI: Isopropyl Myristate), palmitynian izopropylu (INCI: Isopropyl Palmitate),
mirystyniany: mleczan tetradecylu (INCI: Myristyl Lactate), mirystynian tetradecylu (INCI: Myristyl Myristate),
heptanian oktadecylu (INCI: Stearyl Heptanoate),
izooktadekanian izooktadecylu (INCI: Isostearyl Isostearate),
kwas propionowy (INCI: Isostearyl Neopentanoate).
3. Oleje i woski roślinne:
masło kakaowe (INCI: Theobroma Cacao Butter),
olej sezamowy (INCI: Sesamum Indicum Oil),
olej kokosowy (INCI: Cocos Nucifera Oil),
oliwa z oliwek (INCI: Olea Europaea Fruit Oil),
olej makadamia (INCI: Macadamia Ternifolia Seed Oil),
olej brzoskwiniowy (INCI: Prunus Persica Seed Oil),
olej palmowy (INCI: Elaeis Guineensis Oil),
olej babassu (INCI: Orbignya Cohune Seed Oil),
masło shea (INCI: Butyrospermum Parkii Butter),
masło mango (INCI: Mangifera Indica Seed Butter),
wosk candelilla (INCI: Candelilla Cera),
wosk Carnauba (INCI: Cera Carnauba),
olej jojoba (INCI: Simmondsia Chinensis Seed Oil).
4. Lanolina i jej pochodne:
lanolina (INCI: Acetylated Lanolin),
kwas octowy (INCI: Acetylated Lanolin Alcohol),
alkohol lanolinowy (INCI: Lanolin Alcohol),
olej lanolinowy (INCI: Lanolin Oil).
5. Hydrolizaty proteinowe jedwabiu: (INCI: Hydrolyzed Silk), (INCI: Silk Amino Acids).

Uff! Mnóstwo skomplikowanych nazw, w których czai się ZŁOOOO ;-)
Muszę też zaznaczyć, że prawdopodobnie nic się strasznego nie wydarzy, jeśli kosmetyk zawierający którąś z powyższych substancji nałożymy na twarz jednokrotnie. Natomiast regularne, systematyczne stosowanie takiego specyfiku już może wyrządzić krzywdę naszej cerze.
No i na koniec wisienka na torcie, czyli alkohol, a konkretnie alkohol denaturowany (INCI: Alkohol Denat) oraz sól, zwykła kuchenna sól (INCI: Sodium Chloride). Obydwa składniki działają wysuszająco na skórę, a wtedy do centrum dowodzenia płynie sygnał: „UWAGA! Jest sucho! Jest sucho! Potrzebujemy pilnie więcej tłuszczu!” i błędne koło się zamyka… Możecie w tym miejscu się zdziwić, ale skóra przetłuszczająca się wbrew pozorom BARDZO potrzebuje nawilżania. Z tym, że to już temat na zupełnie inny post…

Dla ułatwienia zamieszczam poniżej alfabetyczny wykaz składników z listy wg nazw INCI:
Acetylated Lanolin, Acetylated Lanolin Alcohol, Arachidic Acid,
Butyrospermum Parkii Butter,
Candelilla Cera, Capric Acid, Cera Carnauba, Cera Microcristallina, Ceresin, Cocos Nucifera Oil,
Elaeis Guineensis Oil,
Hydrolyzed Silk,
Isoparaffin, Isopropyl Myristate, Isopropyl Palmitate, Isostearyl Isostearate, Isostearyl Neopentanoate,
Lanolin Alcohol, Lanolin Oil, Lauric Acid,
Macadamia Ternifolia Seed Oil, Mangifera Indica Seed Butter, Myristic Acid, Myristyl Lactate, Myristyl Myristate,
Olea Europaea Fruit Oil, Orbignya Cohune Seed Oil, Ozokerite,
Palmitic Acid, Paraffinum Liquidum, Petrolatum, Prunus Persica Seed Oil,
Sesamum Indicum Oil, Silk Amino Acids, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Stearic Acid, Stearyl Heptanoate, Synthetic Wax,
Theobroma Cacao Butter
.

Brak komentarzy: